Dawno, dawno temu, za górami, za lasami był sobie Michał, który studiował prawo. Nie nosił jeszcze przydomku Crazy Mike i nie zajmował się niczym ciekawym oprócz włóczenia się po świecie z plecakiem i butelka piwa w ręku.
Podczas jednego ze swoich rutynowych wypadów do krakowskich barów natrafił na parę z USA, która już długo mieszkała w Krakowie, jednak nic poza Starym Miastem nie widziała. Ile wypili razem kufli piwa tego dziś już nikt nie pamięta. Gdy następnego dnia kur zapiał pojawili się znów u nie pamiętającego nic Michała. Okazało się, iż obiecał im przejażdżkę swoim starym Trabantem po różnych dziwnych zakamarkach miasta, a że jest honorowy to słowa dotrzymał. Zachwyceni taką nietypową eskapadą obcokrajowcy obiecali Michałowi połowę królestwa i księżniczkę za żonę i doradzili, że mógłby swoją osobę, auto i ciekawe opowieści dziwnej treści sprzedać. Wtedy 26-latek podchwycił ten pomysł, jednak grosiwa nie posiadał i zamartwiać się zaczął. Mili Państwo postanowili zatem darować mu sakiewkę denarów na rozpoczęcie projektu i tak powstało Crazy Guides. Na początku tylko Crazy Mike i pomalowany na czarno Trabant, a z czasem rozrastająca się flotylla tego nietypowego "teatru na kółkach".
Od 2004 roku kiedy po Krakowie jeździł tylko jeden Trabant, ekipa Crazy Guides i jej rozrastająca się flotylla rozbawiają już kolejne pokolenia chłopów, mieszczan i książąt.



